poniedziałek, 13 listopada 2017

"Widmo grzechu" Anna Szafrańska

"Miłość rządzi się swoimi prawami. Nieważne jak bardzo staramy się zdusić ją w zalążku, uciszyć, nie dopuścić do głosu, i tak znajdzie siłę, by pokazać, że maleńkie ziarenko jest w stanie wypuścić mocne pędy."
Książek o miłości jest cała masa. Autorzy karmią czytelnika swoją wizją miłości, czasem jest to miłość usłana różami, cukierkowa, że aż bolą zęby. Innym razem jest to miłość tragiczna, o którą trzeba walczyć. Ale co zrobić, kiedy tę walkę trzeba stoczyć z własną rodziną? Właśnie taki obraz miłości pierwszej, ale zakazanej, zrodzonej w cieniu rodzinnych tajemnic i sekretów przedstawia Anna Szafrańska w swojej debiutanckiej powieści "Widmo grzechu".

czwartek, 9 listopada 2017

"Ponad wszystko" Nicola Yoon

Jesień to moja ulubiona pora roku jeśli chodzi o czytanie książek. Kiedy za oknem szaro, buro i ponuro przyjemnie zasiąść z ciekawą lekturą pod ciepłym kocykiem, z kubkiem parującej herbaty, czy kawy i nic tylko czytać. Takie miłe dla duszy chwile błogiego relaksu są po prostu bezcenne. Dzisiaj mam dla Was recenzję książki, która już swoje przeleżała na półce zbierając kurz i czekając na zainteresowanie z mojej strony. I w sumie bardzo się cieszę, że dopiero teraz, czyli w takiej jesiennej aurze, poznałam historię stworzoną przez Panią Yoon, bowiem "Ponad wszystko" otuliło moje serducho niczym ten cieplutki kocyk, a jednocześnie uwrażliwiło na wiele spraw, które zwyczajnie bierzemy za pewnik. 

wtorek, 7 listopada 2017

"Zabójca z sąsiedztwa" Alex Marwood

"Nie mam nad tym kontroli, myśli. Już zupełnie nie panuję nad tym - nad tą miłością. To dla mnie za wiele. Samotność jest zbyt dojmująca. Myślałem, że moje panie mnie uleczą. Że uda się powstrzymać tę tęsknotę, ten ból, tę ziejącą we mnie dziurę - jeśli nie będą mogły nigdy mnie opuścić."
Zdecydowanie październik upływał mi pod hasłem thrillerów i niewyjaśnionych morderstw. Postanowiłam pójść za ciosem i utrzymać ten mroczny klimat, a zarazem uwolnić z kurzu choć jedną z zalegających na półce książek. Wybór padł na "Zabójcę z sąsiedztwa". Miałam przeczucie, że to będzie przysłowiowa kropka nad i, opis oraz rekomendacja samego Stephena Kinga zdawały się to obiecywać, ale czy faktycznie?

piątek, 20 października 2017

"Oszukana" Charlotte Link

"Oszukana" to moje trzecie spotkanie z twórczością Charlotte Link.  Jej książki charakteryzują się powolnym rozwojem akcji, które stopniowo wprowadza czytelnika w świat i klimat powieści, by z czasem rozwinąć się do tempa, które wywoła przyspieszony oddech i dreszcze na całym ciele. Obszerne, dokładne opisy dotyczą nie tylko scenerii, ale przede wszystkim wewnętrznych rozterek bohaterów. Choć czasem taki dokładny opis może powodować znużenie, to jednak zawsze przeplatany jest dynamicznymi wydarzeniami, co w mojej ocenie wychodzi na plus. Tak też było w przypadku najnowszej książki niemieckiej królowej thrillerów. Spokojny początek, z pozoru nie mające ze sobą związku wydarzenia, dobrze skonstruowane postacie, rosnące napięcie to bez wątpienia największe zalety "Oszukanej".
"Dziwne, prawda? Widocznie wszyscy jesteśmy tacy sami. Zawsze chcemy zachować pozory, pokazać się od najlepszej strony. Nawet jeśli za tą piękną fasadą jest już tylko ruina."

piątek, 13 października 2017

"Bad mommy. Zła mama" Tarryn Fisher


"Widzę, że dostajesz więcej, niż ci się należy. Nie mogę na to patrzeć. Boli mnie to, bo zasługuję na więcej niż ty. Rzecz w tym, że mogłabym być lepszą tobą."

Tarryn Fisher to dość specyficzna autorka posiadająca swój określony styl i pomysły. U niej zawsze możemy liczyć na coś oryginalnego, wolnego od jakichkolwiek schematów. Jej książki wywołują wiele sprzecznych emocji, wzbudzają kontrowersje, często śmiejąc się czytelnikowi prosto w twarz. Bohaterowie wykreowani przez Panią Fisher to zazwyczaj osoby o zaburzonej osobowości, u których przerażające są nie tylko czyny, czy motywy postępowania, ale przede wszystkim to, co siedzi w ich głowach. "Margo" (recenzja) była dziwna, przerażająca i fascynująca jednocześnie. A jaka jest "Bad mommy. Zła mama"? 

sobota, 7 października 2017

"Siostra" Rosamund Lupton

"Ludzie myślą, że słowa 'życie toczy się dalej' niosą pocieszenie - czy nie rozumieją, że właśnie to, iż nasze życie trwa, a ukochanej osoby już nie, jest przyczyną tego dotkliwego bólu i żalu? Nastąpią kolejne dni, nie będące dniem, w którym Cię znaleziono, w którym nadzieja i moje życie z siostrą się zakończyły."
Thriller psychologiczny, jak każdy gatunek literacki, rządzi się swoimi prawami. Motyw morderstwa, zbrodni połączony z nie zawsze normalnym obrazem ludzkiej psychiki. Czy w tej materii można liczyć na coś oryginalnego? Owszem. Pani Lupton wie jak przykuć uwagę czytelnika nie tylko świetną fabułą, ale przede wszystkim doskonałą analizą ludzkiej osobowości. "Barwa ciszy" (recenzja) wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Teraz przyszedł czas na powieść, którą pisarka zadebiutowała na rynku wydawniczym. Czy i tym razem będę zachwycona? Czy autorka utrzyma ten wysoki poziom? Czy "Siostra" to rzeczywiście mroczny, wzruszający i zaskakujący thriller? Przekonajcie się.

środa, 4 października 2017

"Lokatorka" JP Delaney

"Może to jakiś rodzaj eksperymentu. Eksperymentu z życia."
Odkąd tylko "Lokatorka" trafiła na półki w księgarniach zapragnęłam poznać tę historię. Opis oraz wszystkie pochlebne recenzje krążące w blogosferze tylko mój apetyt podsycały. Kiedy w końcu stałam się posiadaczką własnego egzemplarza, nie trzeba było długo czekać, ani zbytnio mnie namawiać, abym nawet w tym moim domowym chaosie znalazła chwilę na czytanie. Teraz, gdy już jestem po lekturze wiem jedno. Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej pozycji na swój czytelniczy powrót do książkowego, a co za tym idzie blogowego świata. Zatem nie przedłużając zapraszam na moją subiektywną recenzję idealnego mieszkania, wymarzonej lokatorki i doskonałej zbrodni w jednym.


niedziela, 1 października 2017

Mój zwariowany świat, czyli całkiem prywatnie.

Witam.
Długo zastanawiałam się, czy pisać ten post, czy jest jakikolwiek sens go publikować. W końcu uznałam, że muszę to zrobić, bo pozostawienie prawie dwóch miesięcy (chyba dla mnie najważniejszych w życiu) bez jakiegokolwiek komentarza będzie sprzeczne z moją naturą. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Dopóki śmierć nas nie połączy" Danuta Noszczyńska


Czasem zdarza się tak, że okładka czy opis nie w pełni odzwierciedlają treść znajdującą się w środku. Tak było z książką "Dopóki śmierć nas nie połączy". Spodziewałam się czegoś lekkiego, niezobowiązującego i idealnego na jedno letnie popołudnie. W jakimś maleńkim stopniu książka sprostała tym wymaganiom, ale nie do końca, bowiem ta pozycja to coś więcej. To jedna z tych książek, których wartość poznaje się dopiero wtedy, gdy dobrniemy do ostatniej strony. Pozostawia po sobie niezliczoną ilość pytań, na którą ciężko znaleźć szybką i prostą odpowiedź. Trzeba się wysilić, zatrzymać i wejść w głąb siebie. 

"Tylko że ja jestem... taka ni stamtąd, ni stąd. I nie pasuję ani tam, ani tu. Choć robię naprawdę wszystko, by gdzieś znaleźć swoje miejsce."

czwartek, 27 lipca 2017

Książka opowiedziana cytatami.


Hej!
Uwielbiam cytaty. To swego rodzaju złote myśli autora, które niosą z sobą pewną życiową mądrość, przesłanie. Zawsze cenię ich wartość czytając Wasze recenzje, bowiem dzięki nim poznaję klimat danej książki, jej atmosferę. I właśnie z tych powodów powstał ten post. Zapraszam.

wtorek, 25 lipca 2017

"Zakręty losu. Nowe pokolenie" Agnieszka Lingas-Łoniewska

Czy Wy też tak macie, że ilekroć jakaś przeczytana książka zawładnie Waszym sercem zastanawiacie się, jak dalej potoczą się życiowe losy ulubionych bohaterów? Bardzo często autor daje nam taką możliwość pisząc "przyszłościowy" epilog. Agnieszka Lingas-Łoniewska posunęła się krok dalej. Stworzyła kontynuację czegoś, co już kilka dobrych lat temu wyszło spod jej pióra i stało się pewną legendą. Trylogię "Zakręty losu" pokochało wielu czytelników, bracia Borowscy z impetem wkroczyli do czytelniczych serc (mojego również <3) i tam już pozostali. A jak było z ich dziećmi, czyli nowym pokoleniem? Czy zaskarbili sobie moją sympatię, czy byli w stanie wyjść z cienia swoich nietuzinkowych ojców? 

wtorek, 11 lipca 2017

"Zakręty losu. Historia Lukasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Tak jak ona na zawsze zostanie w mojej głowie, tak tamte wydarzenia nigdy nie pozwolą mi zapomnieć. To taka moja kara. Za to wszystko. I dobrze. Niech to we mnie siedzi. Bo przynajmniej ta świadomość nie pozwala mi znienawidzić siebie samego do końca. Teraz mam dla kogo żyć. I muszę żyć. Nazywaj to sobie drugą szansą, niech będzie. Ja to nazywam odkupieniem."
Dwie książki opowiadające historię braci Borowskich powinny wystarczyć do tego, aby opowiedzieć ich zakręcone losy, tym bardziej, że są to książki z wartką akcją, gdzie nawet nie ma miejsca na nudę. Dodatkowo, sama autorka, przyznaje, że trzeci tom miał wcale nie powstać. A tu jednak. Jest. Tylko czy "Historia Lukasa" to nie są przysłowiowe odgrzewane kotlety? Czy autorka była w stanie utrzymać zainteresowanie czytelnika i go zaskoczyć? Czy te same wydarzenia opowiedziane z innej perspektywy wprowadzają coś nowego? Przekonajcie się sami. 

wtorek, 4 lipca 2017

Czytelnicze podsumowanie czerwca :)

Hej! Nie wiem jak to się dzieje, ale mam wrażenie, że ubiegły miesiąc ot tak przeleciał mi przez palce. Tym razem czerwiec pod wieloma względami był podobny do maja, zarówno jeśli się tyczy ilości przeczytanych książek, jak i wydarzeń dnia codziennego. 

sobota, 24 czerwca 2017

"Confess" Colleen Hoover

Colleen Hoover bez wątpienia jest jedną z lepiej piszących autorek, po której książki mogę sięgać bez chwili wahania. Po wspaniałym "November 9", oraz "Never never" wreszcie przyszedł czas na jej najnowszą powieść. "Confess" oczarowało mnie pod wieloma względami, jednak z czasem, kiedy zaczęłam ją rozkładać na czynniki pierwsze, dostrzegłam kilka rys. 

wtorek, 13 czerwca 2017

"Zakręty losu. Braterstwo krwi" Agnieszka Lingas-Łoniewska


Kiedy skończyłam czytać pierwszy tom "Zakrętów losu" po pierwsze byłam niezwykle oczarowana przedstawioną historią, a po drugie po prostu najzwyczajniej w świecie chciałam więcej i więcej. Więcej emocji, wydarzeń trzymających w napięciu, więcej bohaterów i ich dylematów. Autorka zaszczepiła we mnie ciekawość nie tylko zakończeniem pierwszej części, ale także, a może przede wszystkim, opisem kontynuacji historii braci Borowskich, zwłaszcza odkupieniem win Lukasa, którego dotychczasowe postępowanie, manipulacje i bezwzględność wywołały we mnie wiele negatywnych emocji. 

wtorek, 6 czerwca 2017

"Zakręty losu" Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Niestety, życie nie jest takie proste, a los nie zawsze usłużnie spełnia marzenia ludzi, którzy chcą nim kierować. Los idzie swoją drogą i często wpada w ostry zakręt, lecąc długą drogą w dół..."
Odkąd zaczęłam czytać książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej i wśród postaci pobocznych pojawiali się bracia Borowscy stwierdziłam, że wręcz MUSZĘ poznać ich historię. Zaintrygowali mnie, jednak nie wiedziałam na co się piszę. Istny rollercoaster i to zarówno od strony fabuły, jak i towarzyszących jej uczuć. A wszystko zaczyna się bardzo spokojnie... 

sobota, 3 czerwca 2017

"Zamek z piasku" Magdalena Witkiewicz

"Dzisiaj wiem jedno. Tworzenie wzajemnych relacji to jak budowanie zamku z piasku. Nieustannie trzeba dbać, by nie runął... I by nikt nie wszedł w niego butami... Nie można na chwilę spuścić go z oczu. Związek pomiędzy dwojgiem ludzi bywa kruchy. Dokładnie tak jak zamek z piasku. Gdy odwrócisz głowę, zaleje go morska fala. Pozostanie tylko słona morska woda albo słone łzy."
Tym razem w moje ręce trafiła kolejna cudowna książka, bolesna, ale przy tym niezwykle pouczająca. Magdalena Witkiewicz stworzyła historię nad wyraz realną, bliską mojemu sercu, choć może nie z autopsji, lecz jednak dotykającą tych trudnych zagadnień, które miały miejsce w moim bliskim otoczeniu. Potwierdza to kunszt jakim dysponuje autorka, bowiem historie przez nią stworzone nie są wyreżyserowane, świat nie jest wyidealizowany, a problemy łatwe do rozwiązania. Wręcz przeciwnie.

piątek, 2 czerwca 2017

Czytelnicze podsumowanie maja ;)

Witam po dość długiej przerwie w czytelniczym podsumowaniu miesiąca :) Bardzo cieszę się, że mogę Wam je zaprezentować, bo to oznacza, że wreszcie coś się dzieje, coś czytam, coś publikuję, robię coś tylko i wyłącznie dla siebie, a nie dla męża, córki, jeszcze nienarodzonego dzieciątka czy domu. Dobra nie zanudzam więcej... może jeszcze tylko trochę popsioczę na koniec ;) A teraz przejdźmy do książek.

środa, 31 maja 2017

"Uratuj mnie" Anna Bellon (Book Tour)


"Gdy w twoim życiu pojawia się ten właściwy chłopak, problemy nie odchodzą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przeszłość wciąż jest twoją przeszłością i tak już pozostanie. Byłam zepsuta i nikt nie mógł tego zmienić."
Książek z gatunku NA, czy YA na rynku wydawniczym jest bardzo dużo, jedne wydają się być lepsze od poprzednich, niemniej jednak wszystkie skupiają się na dość schematycznym motywie dziewczyny po przejściach i chłopaka z trudną przeszłością. Nie inaczej jest w przypadku debiutanckiej książki młodziutkiej Anny Bellon, którą miałam okazję przeczytać dzięki organizatorce Book Touru - Zaczytanej Wiedźmie

niedziela, 21 maja 2017

"Dziewczyna w lodzie" Robert Bryndza

Ostatnio moje czytelnicze zainteresowania krążą wokół mocniejszych pozycji z niewyjaśnionym morderstwem w tle. Kiedy sięgałam po "Dziewczynę w lodzie" na pierwszy plan rzuciła mi się powalająca okładka, a że jestem okładkową sroką nie miałam innego wyboru, niż wrócić z tą historią do domu, tym bardziej, że obejmuje tematykę jaką lubię i dość często po nią sięgam.

środa, 17 maja 2017

"Margo" Tarryn Fisher


Z tą książką od samego początku nie było łatwo. Dopiero za drugim podejściem trafiła w moje ręce, a i tak nie byłam do niej w 100% przekonana. Jednak jako, że jest to pozycja Tarryn Fisher, która w jakiś dziwny sposób podbiła moje serce, postanowiłam dać jej szansę. Co z tego wyszło? Sama nie wiem. Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Bowiem ani słowa w stylu 'Wow, ta książka jest fenomenalna', czy 'Szkoda na nią czasu i pieniędzy, totalna porażka', nie będą w mojej ocenie prawdziwe. Zatem gdzie leży prawda?

piątek, 12 maja 2017

"Spójrz na mnie" Nicholas Sparks


Tym razem przyszedł czas na Nicholasa Sparksa. To moje pierwsze spotkanie z jego twórczością, a książka musiała długo czekać na swoją kolej. Czy było warto? Owszem. "Spójrz na mnie" okazało się bardzo przyjemne, lekkie, choć z elementami grozy, czyli coś co lubię. Takie mieszanie gatunków, emocji i uczuć po prostu nie może się nie udać. Jednak nie obyło się bez drobnych potknięć, co może tylko mi przeszkadzać, bo nie znam stylu autora, niemniej jednak nie miało to aż tak istotnego wpływu na całokształt odbioru. 

niedziela, 7 maja 2017

"Nieobecna" Agnieszka Olejnik


"Nieobecna" to moje drugie spotkanie z twórczością Agnieszki Olejnik, jednak zupełnie inne niż poprzednie. Tym razem Autorka przyprawiła mnie o szybsze bicie serca, momentami miałam ciarki na całym ciele, a w głowie gonitwę myśli. Idealne połączenie powieści obyczajowej i kryminalnej, zaskakujące zwroty akcji, tajemnicze maile i niewyjaśnione morderstwa, a przede wszystkim odkrywanie prawdy o kimś, kogo przecież powinno się znać jak samego siebie. 
"Po raz pierwszy nie było jej i zrozumiałam, że już nie będzie. Teraz jestem ja siostrzyczko. I mam zamiar poukładać sobie wszystko, zamierzam być szczęśliwa. Oszukiwałaś mnie, zabrałaś mi to, czego pragnęłam, co było dla mnie ważne? Teraz ja będę oszukiwać. Nie zrobię nikomu krzywdy, nie przecież nie jestem tobą. Po prostu wezmę sobie to, co stało się niczyje. Wezmę to, co było twoje. Przykro mi, nieobecni tracą."

piątek, 28 kwietnia 2017

"Trawa bardziej zielona" Magdalena Kołosowska


Czy czasami nie macie wrażenia, że w nasze życie wkrada się przypadek? I to właśnie on nami kieruje, a my stoimy jakby obok toczących się wydarzeń i tylko czekamy na impuls, aby z powrotem odzyskać władzę i ster i po prostu zacząć żyć po swojemu, tak, jak sobie to wymyślimy. Jeśli kiedykolwiek podobna myśl zaprzątnęła Wam głowę, to z pewnością polubicie książkę Magdaleny Kołakowskiej "Trawa bardziej zielona". Książkę, która pozwoli poczuć na twarzy promienie letniego słońca, i choćby na moment odpocząć od tej szarości, którą mamy za oknami. 

czwartek, 9 marca 2017

"Co mnie zmieniło na zawsze" Amber Smith (Book Tour)

Kiedy pierwszy raz zwróciłam uwagę na "Co mnie zmieniło na zawsze" nie sądziłam, że będzie to książka dla mnie odpowiednia. Ot kolejna młodzieżówka z trudnym tematem w tle. Nic bardziej mylnego. Nawet ja, osoba, która już dawno temu pożegnała lata beztroskiej młodości znalazła w tej pozycji coś szczególnego. I kiedy teraz myślę o debiucie Amber Smith mam nieodparte wrażenie, że trzeba być dojrzałym czytelnikiem, aby po tę książkę sięgnąć i ją zrozumieć, przeżyć. Dlatego jestem ogromnie wdzięczna Gosi z bloga Onlypreterder za zorganizowanie Book Toura z "Co mnie zmieniło na zawsze". Jeśli tylko macie ochotę zmierzyć się z tą przerażającą, zmuszającą do refleksji książką, to jak najbardziej zachęcam Was do udziału w akcji u Gosi (KLIK).

sobota, 4 lutego 2017

Podsumowanie miesiąca, czyli nieobecna się tłumaczy.

Witam. Pierwszy miesiąc 2017 roku już na nami, więc należałoby coś podsumować. No właśnie, ale czy jest co? Z całą pewnością nie będzie to typowe podsumowanie miesiąca i mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

środa, 4 stycznia 2017

"Nasze olśnienie" Sandi Lynn

Sandi Lynn zasłynęła serią "Na zawsze", którą miałam przyjemność przeczytać. Oprócz tego poznałam też jej dylogię "Miłość milionera". Obie serie cechuje lekkość i wielka dawka przyjemności. Są niczym odprężająca komedia romantyczna, która pozwala wypocząć i się zrelaksować. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Autorki. W ferworze przedświątecznego zamieszania, czegoś tak niezobowiązującego było mi trzeba. I choć dopiero teraz mogę podzielić się z Wami moimi odczuciami, to przyznam, że książkę przeczytałam naprawdę szybko. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zaprosić Was na recenzję. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)