wtorek, 4 lipca 2017

Czytelnicze podsumowanie czerwca :)

Hej! Nie wiem jak to się dzieje, ale mam wrażenie, że ubiegły miesiąc ot tak przeleciał mi przez palce. Tym razem czerwiec pod wieloma względami był podobny do maja, zarówno jeśli się tyczy ilości przeczytanych książek, jak i wydarzeń dnia codziennego. 

Czerwiec zaczął się bardzo spokojnie i leniwie, a co najważniejsze w miłym towarzystwie książkowych bohaterów. W sumie przeczytałam 5 książek, które łącznie dają 1588 stron (ok. 53 strony dziennie). Nie jest to może jakiś rewelacyjny wynik, ale przyjmuję go z pełną pokorą. Najbardziej cieszę się, że wreszcie sięgnęłam po serię "Zakręty losu", na którą miałam ochotę od bardzo dawna. Drugą rzeczą, która mnie niezmiernie cieszy, to fakt, że w czerwcu, żadna książka mnie nie rozczarowała, wszystkie poznane historie oprócz tego, że bardzo mnie zaciekawiły, to jeszcze dostarczyły niezliczonych wrażeń, emocji i uczuć. A były to kolejno:

  • "Zamek z piasku" Magdaleny Witkiewicz RECENZJA
  • "Zakręty losu" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej RECENZJA
  • "Zakręty losu. Braterstwo krwi" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej RECENZJA
  • "Confess" Colleen Hoover RECENZJA
  • "Zakręty losu. Historia Lukasa" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej - recenzja wkrótce.

Przez te ciągłe zawirowania związane z ciążą, dwoma pobytami w szpitalu, ostatecznymi przygotowaniami na przyjście synka, kompletnie nie miałam weny, a wszystkie recenzje pisane były w wielkim pocie czoła :( Brak weny niestety nadal mi doskwiera, toteż post, który aktualnie czytacie daleki jest od ideału i mojego jako takiego wyobrażenia. Jeśli ktoś uważa, że leżenie nie męczy, to chętnie się z nim zamienię. Powoli zaczynam wariować, ale wiem, że muszę, zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach. Na zakończenie mój skromny zakup, tak na poprawę samopoczucia ;) Mam nadzieję, że okaże się trafiony.


Pozdrawiam serdecznie.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję wyniku :) Ja również przeczytałam "Confess" a po książki pani Lingas-Łoniewskiej chętnie sięgnę, bo już miałam okazję przeczytać kilka jej książek a w jednej to się nawet zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3 A konkretnie, która książka Pani Agnieszki zawładnęła Twoim serduchem?

      Usuń
  2. 'Zamek z piasku" szybko się zatarł w mojej pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że chociaż książka dostarczyła Ci odrobiny przyjemności w trakcie lektury. Niektóre pozycje zostają w nas na długi czas, a inne odchodzą wraz z kolejną historią. Jednak w dużej mierze na to jak odbieramy daną książkę ma nasze dotychczasowe doświadczenie. Jak dla mnie "Zamek z piasku" był bardzo życiowy, właśnie przez to, że dotyczył zagadnień, które w pewnym stopniu wydarzyły się obok mnie. Pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)