piątek, 20 października 2017

"Oszukana" Charlotte Link

"Oszukana" to moje trzecie spotkanie z twórczością Charlotte Link.  Jej książki charakteryzują się powolnym rozwojem akcji, które stopniowo wprowadza czytelnika w świat i klimat powieści, by z czasem rozwinąć się do tempa, które wywoła przyspieszony oddech i dreszcze na całym ciele. Obszerne, dokładne opisy dotyczą nie tylko scenerii, ale przede wszystkim wewnętrznych rozterek bohaterów. Choć czasem taki dokładny opis może powodować znużenie, to jednak zawsze przeplatany jest dynamicznymi wydarzeniami, co w mojej ocenie wychodzi na plus. Tak też było w przypadku najnowszej książki niemieckiej królowej thrillerów. Spokojny początek, z pozoru nie mające ze sobą związku wydarzenia, dobrze skonstruowane postacie, rosnące napięcie to bez wątpienia największe zalety "Oszukanej".
"Dziwne, prawda? Widocznie wszyscy jesteśmy tacy sami. Zawsze chcemy zachować pozory, pokazać się od najlepszej strony. Nawet jeśli za tą piękną fasadą jest już tylko ruina."

piątek, 13 października 2017

"Bad mommy. Zła mama" Tarryn Fisher


"Widzę, że dostajesz więcej, niż ci się należy. Nie mogę na to patrzeć. Boli mnie to, bo zasługuję na więcej niż ty. Rzecz w tym, że mogłabym być lepszą tobą."

Tarryn Fisher to dość specyficzna autorka posiadająca swój określony styl i pomysły. U niej zawsze możemy liczyć na coś oryginalnego, wolnego od jakichkolwiek schematów. Jej książki wywołują wiele sprzecznych emocji, wzbudzają kontrowersje, często śmiejąc się czytelnikowi prosto w twarz. Bohaterowie wykreowani przez Panią Fisher to zazwyczaj osoby o zaburzonej osobowości, u których przerażające są nie tylko czyny, czy motywy postępowania, ale przede wszystkim to, co siedzi w ich głowach. "Margo" (recenzja) była dziwna, przerażająca i fascynująca jednocześnie. A jaka jest "Bad mommy. Zła mama"? 

sobota, 7 października 2017

"Siostra" Rosamund Lupton

"Ludzie myślą, że słowa 'życie toczy się dalej' niosą pocieszenie - czy nie rozumieją, że właśnie to, iż nasze życie trwa, a ukochanej osoby już nie, jest przyczyną tego dotkliwego bólu i żalu? Nastąpią kolejne dni, nie będące dniem, w którym Cię znaleziono, w którym nadzieja i moje życie z siostrą się zakończyły."
Thriller psychologiczny, jak każdy gatunek literacki, rządzi się swoimi prawami. Motyw morderstwa, zbrodni połączony z nie zawsze normalnym obrazem ludzkiej psychiki. Czy w tej materii można liczyć na coś oryginalnego? Owszem. Pani Lupton wie jak przykuć uwagę czytelnika nie tylko świetną fabułą, ale przede wszystkim doskonałą analizą ludzkiej osobowości. "Barwa ciszy" (recenzja) wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Teraz przyszedł czas na powieść, którą pisarka zadebiutowała na rynku wydawniczym. Czy i tym razem będę zachwycona? Czy autorka utrzyma ten wysoki poziom? Czy "Siostra" to rzeczywiście mroczny, wzruszający i zaskakujący thriller? Przekonajcie się.

środa, 4 października 2017

"Lokatorka" JP Delaney

"Może to jakiś rodzaj eksperymentu. Eksperymentu z życia."
Odkąd tylko "Lokatorka" trafiła na półki w księgarniach zapragnęłam poznać tę historię. Opis oraz wszystkie pochlebne recenzje krążące w blogosferze tylko mój apetyt podsycały. Kiedy w końcu stałam się posiadaczką własnego egzemplarza, nie trzeba było długo czekać, ani zbytnio mnie namawiać, abym nawet w tym moim domowym chaosie znalazła chwilę na czytanie. Teraz, gdy już jestem po lekturze wiem jedno. Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej pozycji na swój czytelniczy powrót do książkowego, a co za tym idzie blogowego świata. Zatem nie przedłużając zapraszam na moją subiektywną recenzję idealnego mieszkania, wymarzonej lokatorki i doskonałej zbrodni w jednym.


niedziela, 1 października 2017

Mój zwariowany świat, czyli całkiem prywatnie.

Witam.
Długo zastanawiałam się, czy pisać ten post, czy jest jakikolwiek sens go publikować. W końcu uznałam, że muszę to zrobić, bo pozostawienie prawie dwóch miesięcy (chyba dla mnie najważniejszych w życiu) bez jakiegokolwiek komentarza będzie sprzeczne z moją naturą. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Dopóki śmierć nas nie połączy" Danuta Noszczyńska


Czasem zdarza się tak, że okładka czy opis nie w pełni odzwierciedlają treść znajdującą się w środku. Tak było z książką "Dopóki śmierć nas nie połączy". Spodziewałam się czegoś lekkiego, niezobowiązującego i idealnego na jedno letnie popołudnie. W jakimś maleńkim stopniu książka sprostała tym wymaganiom, ale nie do końca, bowiem ta pozycja to coś więcej. To jedna z tych książek, których wartość poznaje się dopiero wtedy, gdy dobrniemy do ostatniej strony. Pozostawia po sobie niezliczoną ilość pytań, na którą ciężko znaleźć szybką i prostą odpowiedź. Trzeba się wysilić, zatrzymać i wejść w głąb siebie. 

"Tylko że ja jestem... taka ni stamtąd, ni stąd. I nie pasuję ani tam, ani tu. Choć robię naprawdę wszystko, by gdzieś znaleźć swoje miejsce."

czwartek, 27 lipca 2017

Książka opowiedziana cytatami.


Hej!
Uwielbiam cytaty. To swego rodzaju złote myśli autora, które niosą z sobą pewną życiową mądrość, przesłanie. Zawsze cenię ich wartość czytając Wasze recenzje, bowiem dzięki nim poznaję klimat danej książki, jej atmosferę. I właśnie z tych powodów powstał ten post. Zapraszam.

wtorek, 25 lipca 2017

"Zakręty losu. Nowe pokolenie" Agnieszka Lingas-Łoniewska

Czy Wy też tak macie, że ilekroć jakaś przeczytana książka zawładnie Waszym sercem zastanawiacie się, jak dalej potoczą się życiowe losy ulubionych bohaterów? Bardzo często autor daje nam taką możliwość pisząc "przyszłościowy" epilog. Agnieszka Lingas-Łoniewska posunęła się krok dalej. Stworzyła kontynuację czegoś, co już kilka dobrych lat temu wyszło spod jej pióra i stało się pewną legendą. Trylogię "Zakręty losu" pokochało wielu czytelników, bracia Borowscy z impetem wkroczyli do czytelniczych serc (mojego również <3) i tam już pozostali. A jak było z ich dziećmi, czyli nowym pokoleniem? Czy zaskarbili sobie moją sympatię, czy byli w stanie wyjść z cienia swoich nietuzinkowych ojców? 

wtorek, 11 lipca 2017

"Zakręty losu. Historia Lukasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Tak jak ona na zawsze zostanie w mojej głowie, tak tamte wydarzenia nigdy nie pozwolą mi zapomnieć. To taka moja kara. Za to wszystko. I dobrze. Niech to we mnie siedzi. Bo przynajmniej ta świadomość nie pozwala mi znienawidzić siebie samego do końca. Teraz mam dla kogo żyć. I muszę żyć. Nazywaj to sobie drugą szansą, niech będzie. Ja to nazywam odkupieniem."
Dwie książki opowiadające historię braci Borowskich powinny wystarczyć do tego, aby opowiedzieć ich zakręcone losy, tym bardziej, że są to książki z wartką akcją, gdzie nawet nie ma miejsca na nudę. Dodatkowo, sama autorka, przyznaje, że trzeci tom miał wcale nie powstać. A tu jednak. Jest. Tylko czy "Historia Lukasa" to nie są przysłowiowe odgrzewane kotlety? Czy autorka była w stanie utrzymać zainteresowanie czytelnika i go zaskoczyć? Czy te same wydarzenia opowiedziane z innej perspektywy wprowadzają coś nowego? Przekonajcie się sami. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)