niedziela, 18 września 2016

"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" Justyna Bednarek

"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)" to moja pierwsza propozycja dla dzieci w ramach nowo powstałego kącika "Coś dla malucha..."
Znikające skarpetki, odwieczny problem każdego rodzica (mój z całą pewnością). Trywialny temat w połączeniu z pięknym, dostosowanym dla dzieci językiem, dał wspaniałą książkę dla najmłodszego czytelnika. Ba, muszę przyznać, że mnie również zaciekawił i z zainteresowaniem śledziłam losy każdej ze skarpet. 

"Życie skarpetek jest bardzo trudne:
albo dziurawe są, albo brudne.
Spać muszą w butach, bądź też w szufladzie.
Rzadko w porządku, często - w nieładzie.
Nie chcę się skarżyć na swą niedolę,
lecz na skarpetki dybią wciąż mole!
Czasem niejedna z nas smętnie jęknie:
tkwiące w nas stopy nie pachną pięknie.
A więc nie patrzcie na nas ukosem,
gdy uciekamy przed takim losem."

Zainteresowani... jeśli tak zapraszam na recenzję.


Cała opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy mama wraz z córką - Basią, nazywaną po prostu Be - zastanawia się, gdzie gubią się skarpetki, bo przecież jak to, zazwyczaj do pralki trafiają dwie, a potem okazuje się, że jedna gdzieś znika. Aby rozwiązać zagadkę znikających skarpet zostaje wezwany Pan hydraulik, który na koniec stwierdza, że "po prostu skarpety dały nogę" (swoją drogą czyż nie świetny związek frazeologiczny?) i uciekły przez dziurę, która znajdowała się pod pralką. I tak oto mamy wstęp do dziesięciu rozdziałów o znikających skarpetkach i ich przygodach. 

Każda skarpetka ma swój charakter, swoją osobowość i dla nich ma znaczenie, czy jest się skarpetką lewą, czy prawą. Poznajemy skarpetkę wysokiej jakości, elegancką i urodziwą, która została gwiazdą, a także małą szarą skarpetkę, która uratowała mysią rodzinę i została mysią mamą, a później babcią, czy też skarpetkę rządną przygód, która w ostatecznym rozrachunku wraca i rozpoczyna wszystko od nowa.
Każda z przedstawionych historii daje dziecku jakąś naukę, mądrość, jednak założenie jest jedno podążajmy za swoimi marzeniami, idźmy swoją drogą, a znajdziemy szczęście, a jeśli coś nam się nie uda zawsze możemy wrócić do tego co było i zacząć jeszcze raz. Książeczka jest także idealnym pretekstem do rozmów z naszym dzieckiem o kalectwie, bogactwie, chorobie, przyjaźni etc. 

"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" to wspaniała i wartościowa propozycja nie tylko dla większych dzieci. Dzięki temu, że książka została podzielona na dziesięć odrębnych rozdziałów, możemy zaproponować ją także młodszym dzieciaczkom. Moja niespełna czteroletnia córeczka zasłuchiwała się codziennie przy jednej opowieści (oczywiście nie obyło się bez zabawy skarpetkami). I tutaj pole do popisu ma także rodzic takiego młodszego przedszkolaka. Bowiem książka Justyny Bednarek, może być początkiem dla fantastycznych zabaw z naszą pociechą. Zabawa w liczenie, szukanie skarpetek do pary, układanie według koloru, wielkości, nauka samodzielnego zakładania skarpet, a na kukiełkach ze starych, bądź osamotnionych skarpet skończywszy. Możemy też wymyślać własne historyjki zagubionym skarpetom, wszystko zależy od naszej chęci i wyobraźni. 

Ja z pewnością, jak córka troszkę podrośnie, wrócę do tej książki, bo bezapelacyjnie ma wiele do przekazania. 


Polecam

2 komentarze:

  1. Świetna! Sądzę, że jako prezent dla mojej kuzynki, z pewnością się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad.
Miłego zaczytania ;)