niedziela, 25 września 2016

"Gus" Kim Holden

REDEMPTION - ODKUPIENIE


"Promyczek" rozdarł moje serce, płakałam jak bóbr, i jeszcze żadna książka nie była dla mnie tak emocjonalna, jak ona. Największe wrażenie jednak zrobiła na mnie relacja Kate i Gusa, ich miłość, przyjaźń, wzajemnie wsparcie, oddanie. Gus zawładną moim sercem i chyba każdy chciałby mieć taką osobę przy swoim boku. W końcu nadszedł czas na niego. Na jego opowieść, jego historię. Obawiałam się tego, ponieważ czułam jego ból, cierpienie każdą komórką mojego ciała, bałam się bo nie wiedziałam, czy wytrzymam ten ogrom emocji. Na szczęście Kim Holden znalazła złoty środek. Zapraszam serdecznie na recenzję, książki, która sprawia ból, a jednocześnie leczy, książki, która uczy pokory i daje nadzieję, książki po której będziemy pamiętać, że "w życiu chodzi o ludzi".

Cierpienie jest tłem dla pierwszej części książki, kiedy to Gus zmaga się z utratą Kate.
"Promyczek nie była jedynie moją najlepszą przyjaciółką, była jakby moją drugą połówką ... drugą połową mojego umysłu, mojego sumienia, mojego poczucia humoru, mojej kreatywności ... Była drugą połową mojego serca. W jaki sposób człowiek może wrócić do swoich zajęć, jeśli na zawsze stracił połowę siebie?"
Ból po stracie Promyczka wręcz wycieka z każdej ze stron i przechodzi na czytelnika. Uczestniczymy w tej smutnej drodze, którą przejść trzeba, jednak jest do droga, która prowadzi do samozniszczenia. Gus przyparty do muru, budzi się wreszcie z tego letargu, w który zapadł. To nie będzie proste, ale czy mu się uda? 

Jak już wcześniej wspomniałam początek książki przesiąknięty jest cierpieniem i bólem, jest żałobą, którą trzeba przeżyć, by wreszcie znaleźć odkupienie i spokój. Odkupienie... słowo, które stanie się istotne dla głównego bohatera. 
"Jeśli postarasz się wystarczająco mocno, każdy dzień może być legendarny. Każdy dzień to okazja, by tworzyć legendę. Kluczem jest włożony w to wysiłek."
W książce pojawiają się nowe postacie, nowi bohaterowie, którzy sprawiają, że "Gus" to także inna opowieść. Poznajemy dziewczynę imieniem Scout, nazywaną przez Gusa Niecierpliwą i jej kuzyna. Scout i Pax nie mieli łatwego życia, los nigdy ich nie rozpieszczał, schronienie znajdują w domu matki Gusa. Scout była dla mnie zagadką, nie potrafiłam stwierdzić czy ją lubię, czy nie, była dla mnie neutralna, jednak z czasem, z każdą odkrywaną tajemnicą, jakby stawała się dla mnie bardziej ludzka, bardziej przystępna. Z Paxem nie miałam tego problemu, ten nastolatek od pierwszej chwili zaskarbił sobie moją sympatię, swoją skromnością i wrażliwością. 

Kim Holden nie zapomniała o bohaterach, których dobrze znamy z wcześniejszej części. Poznajemy ich dalsze losy, zwłaszcza Kellera i Stelli. Druga część nie może się również obejść bez Kate, która niestety odeszła już z ziemskiego świata, jednak jej duch i wspomnienia są obecne i nadają jej swój wyjątkowy charakter. 

Podsumowując muszę przyznać, że "Gus" to wspaniałe uzupełnienie i podsumowanie "Promyczka", ale także coś całkiem nowego. To właśnie ten złoty środek, który znalazła autorka. Kim Holden sprawiła, że "Promyczek" i "Gus" z dumą stają na szczycie w rankingu najlepszych książek, jakie do tej pory przeczytałam. Zatem nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić Was do czytania, bo na pewno nie będziecie zawiedzeni. 


Moja ocena: 10/10


4 komentarze:

  1. Niedawno skończyłam czytać Promyczka. Książka bardzo mi się podobała, i także ryczałam nad nią. Mam ochotę zabrać się za tą część o Gusie, ale właśnie trochę się obawiam. Jednakże prędzej, czy później na pewno ją przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że myślimy podobnie. Przeczytaj, bo warto.

      Usuń
  2. Czytałam "Promyczka" i mam w planach tę kontynuację.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)