niedziela, 18 grudnia 2016

"Po prostu bądź" Magdalena Witkiewicz


Właśnie za takie cudowne książki uwielbiam bibliotekę, w której można znaleźć historie pełne życia. Nie inaczej było z pozycją Magdaleny Witkiewicz, która swoją premierę miała ponad rok temu. Czy takie książki zasługują tylko na to, by po premierze odłożyć je i zapomnieć, otóż zdecydowanie nie. Niezmiernie cieszę się, że zawsze ilekroć przekroczę próg biblioteki, zawsze wyjdę z czymś niekoniecznie świeżym i pachnącym nowością, ale za to z czymś co posiada niezwykłą magię, powiedziałabym duszę. Bo przecież "(...) Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana." To tyle tytułem wstępu. A teraz zapraszam was na recenzję "Po prostu bądź".
"Życie jest zbyt krótkie, by przejść przez nie samotnie. Proszę, po prostu bądź."
Paulina to młoda dziewczyna wychowująca się na wsi. Jej całym światem był rodzinny dom i gospodarstwo, w którym się wychowywała. Rodzice mieli wobec niej określone oczekiwania, miała wyjść za mąż, pozostać w pobliżu starzejących się rodziców i pomagać im. Jednak kiedy dziewczyna zasmakowała odrobiny wolności, zobaczyła jak może wyglądać jej życie poza wsią, że może rozwijać swoje zdolności, marzyć i starać się je złapać, wówczas zapragnęła dla siebie czegoś więcej. Z pomocą przyjaciela Paulina dostaje się na studia, co jest całkowicie sprzeczne z tym, czego chcą jej rodzice. Ostatecznie pokłócona z matką i ojcem, bez wsparcia finansowego wyjeżdża do Gdańska, aby spełniać swoje marzenia. Jedynym sprzymierzeńcem jest Adrian, niedoszły mąż, przyjaciel, na którego zawsze może liczyć. Ale jak to ma się równać ze wsparciem ze strony najbliższych, najważniejszych: matki, ojca, sióstr? Paulina, choć zdeterminowana, by iść swoją drogą, czuje się bardzo samotna. Wkrótce do jej drzwi, zupełnie nieoczekiwanie zapuka miłość. Aleksander, jej wykładowca stanie się jej całym światem, otoczy ją płaszczem bezpieczeństwa i miłości, wsparcia i zrozumienia, tego wszystkiego za czym tęskni i o czym marzyła. Niestety przekorny los, nie zawsze pozwala nam na beztroskę, on zawsze w najmniej oczekiwanym momencie potrafi z naszego szczęścia zadrwić, zaśmiać nam się w twarz i rzucić nas w otchłań bólu, smutku i rozpaczy. Poli niestety to nie ominęło, ale pozostał przy niej ktoś, wierny przyjaciel.
"Myślałam sobie, że jest jednak ktoś, kto czuwa nad tym, by nie było zupełnie źle. By pomiędzy czarnymi chmurami na niebie życia czasem było widać słońce. By wicher zmian był na tyle silny, aby potrafił odsłonić błękitne niebo na dłużej."
Historia, którą stworzyła Magdalena Witkiewicz trafiła prosto do mojego serca. Bohaterowie i ich losy z każdą stroną stawali się coraz bardziej realni, coraz bardziej rzeczywiści. Jednak największą zaletą, największym fenomenem tej książki są emocje. Emocje tak skrajne, a przy tym tak prawdziwe, że wręcz wyciekają z każdego zdania. Nie zawsze łatwo nam się z tymi uczuciami zmierzyć. Czasem potrzebujemy czasu, aby je przetrawić. Ale jedno wiem na pewno, nie potrafimy przejść obok nich obojętnie.
"Zapomniałam, że miłość to uczucie podobne do puszystej i miękkiej pierzynki, którą człowiek okrywa się w chłodne, zaśnieżone wieczory. Uczucie, którym człowiek owija się niczym ciepłym szalem. Z drugiej strony miłość jest krucha niczym lód. A po lodzie należy stąpać bardzo ostrożnie. Trochę strachu, euforia szczęścia. Niepokój i zachwyt. Życie."
Nie znam twórczości Autorki, aż tak dokładnie, ale jednego jestem pewna, że "Po prostu bądź" to pełna mądrości, znajomości życia opowieść, która nie tylko wiele nas nauczy, ale także wskaże pewne drogowskazy, dzięki którym będzie nam łatwiej odnaleźć szczęście. Szczęście do którego wszyscy dążymy, które jest naszym celem. Wielokrotnie prowadzi do niego ciężka, usłana wieloma przeszkodami droga, czasem utkniemy w jakiejś ciemnej uliczce, z której zdaje się nie być wyjścia, ale jeśli będziemy wytrwali i niezwykle spostrzegawczy znajdziemy maleńkie światełko nadziei. 
"Najtrudniejsze to chyba być z kimś szczęśliwym do końca swoich dni. Fajnie byłoby mieć mapę z zaznaczonym miejscem, gdzie leży szczęście. Człowiek się musi bardzo namęczyć, by je znaleźć na mapie życia. By wybrać właściwą drogę, minąć bagno łez, rozpaczy, przekopać się przez kamienie problemów i znaleźć tabliczkę z napisem <szczęście>. W życiu nie ma GPS-u, który w momencie, gdy obierzemy niewłaściwą drogę, powie nam: <Zawróć, gdy to tylko możliwe>."
Bohaterowie, których lubimy, do których przywiązujemy się i kibicujemy im na każdym kroku, są tak świetnie wykreowani, autentyczni w swoich wyborach, wręcz namacalni w swojej konstrukcji. Autorka wykazała się niezwykłą znajomością ludzkiej psychiki, wrażliwością i empatią. Scena ze swetrem dotknęła mnie dogłębnie, do tego stopnia, że wtulałam się w koc i wycierałam łzy płynące po policzkach. 

Jeśli macie ochotę na piękną, naszpikowaną uczuciami historię o miłości, walce o swoje marzenia, a także wybaczaniu i istocie komunikacji, to polecam Wam tę pozycję. To historia, która Was wzruszy, natchnie nadzieją, wywoła radość, ale też wyciśnie wiele łez. Pełen kalejdoskop uczuć ujęty w pięknym, ale przejrzystym stylu, czy jesteście na nie gotowi?

Moja ocena: 10/10

 Polecam z całego roztrzaskanego i złożonego na nowo serducha.

14 komentarzy:

  1. Nie za bardzo przepadam za romansami, ale na tę książkę może jednak się skuszę ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, z pewnością się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  2. Cudowna książka! I to nie jest zwykły romans! Wciąż pamiętam emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania tej książki a było to w okolicach premiery. Uwielbiam twórczość autorki i polecam Ci inne jej książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację i z pewnością przeczytam więcej z dorobku Autorki. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Chętnie przeczytam ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu chciałabym sięgnąć po książkę tej autorki. Mam nadzieję, że niebawem mi się to uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak wielką sztuką jest wybaczanie, uwalnianie siebie od negatywnych emocji, dopiero potem można dać krok dalej. Ciekawa propozycja czytelnicza, z przyjemnością po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za książkami polskich autorów, ale niech mnie - strasznie mnie zainteresowałaś :O

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się z tego powodu cieszę :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. A ja pewnie po nią sięgnę w Nowym Roku, a co :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)