wtorek, 9 kwietnia 2019

"Pozwól mi wrócić" B.A. Paris

"Pozwól mi wrócić" to już trzecia powieść brytyjskiej pisarki. Jej wcześniejsze książki spodobały się rzeszom czytelników, w tym także i mnie. Najnowszą powieść Paris zamówiłam, kiedy tylko ruszyła przedsprzedaż, i chciałam ją jak najszybciej przeczytać. Co się zatem stało, że zrobiłam to dopiero teraz? Jak się okazało wielu z Was najnowsza książka B.A. Paris nie przypadła do gustu, wszędzie dało się słyszeć słowa krytyki. Może nie tyle mnie to zniechęciło, co raczej sprawiło, że mój początkowy entuzjazm wyraźnie osłabł. Postanowiłam trochę odczekać, nabrać dystansu i oczyścić głowę z wielu negatywnych myśli. Nie chciałam, aby to, w jaki sposób inni czytelnicy odebrali "Pozwól mi wrócić" nałożyło się na moją własną opinię. I było warto.


Powieść autorki bestsellerowych thrillerów „Za zamkniętymi drzwiami” oraz „Na skraju załamania”.

Fin i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Fin wraca z toalety, jego dziewczyny nigdzie nie ma. Fin opowiada policji, o tym, co zdarzyło się tej nocy. Są tacy, co nie wierzą w jego wersję i podejrzewają go o najgorsze. Nawet po latach. I tylko Fin wie, że nie powiedział policji całej prawdy. 

Po dziesięciu latach zaczyna jeszcze raz – w innym miejscu, z inną kobietą. I tak się akurat złożyło, że jest nią siostra jego zaginionej dziewczyny. Kiedy się zaręczają, Fin dostaje telefon. Ktoś z jego przeszłości widział Laylę. Ktoś podrzuca znaki kojarzące się jednoznacznie z Laylą. Ktoś wysyła mu maile, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Fin zaczyna podejrzewać wszystkich i coraz bardzie wierzy w to, że jego dawna ukochana żyje. I że jest bliżej, niż mu się wydaje.

B.A. Paris jest autorką, która ma swój własny styl, pisze ciekawie, lekko, a jej książki czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Krótkie rozdziały, naprzemienna narracja i liczne retrospekcje sprawiają, że z książką ciężko się rozstać. Schemat, którym operuje pisarka jest spójny i śmiało możemy odnaleźć go zarówno w recenzowanym "Pozwól mi wrócić", jak i jej poprzednich powieściach. Na co zatem stawia Paris? Przede wszystkim na psychologię ludzkiego umysłu doprowadzonego do takiego stanu, w którym łatwo podlega wszelkim manipulacjom, w którym zatraca zdolność logicznego myślenia i łączenia faktów. Bohaterowie są wciągnięci w wyrafinowaną grę z własną psychiką, z własnymi słabościami i demonami przeszłości. Są przez to mało stabilni, wręcz stają się cieniem samego siebie. Mogłoby się wydawać, że każda kolejna książka B.A. Paris będzie przez to kopią swojej poprzedniczki, że nic nowego i świeżego się w niej nie zmieści. Po części może i tak jest, ale jeśli nawet, to nie zmienia to faktu, że autorka potrafi wciągnąć czytelnika w kreowaną rzeczywistość i nie puścić do samego końca. 
Mam też wrażenie, że Paris ma swój sposób budowania napięcia i swoistej zabawy naszymi emocjami i odczuciami. Początek zawsze jest mocnym akcentem i to on sprawia, że z trudnością rozstajemy się z bohaterami i ich opowieścią, z napięciem przewracamy kartki, by później wejść w pewien impas, gdy akcja toczy się niemrawo i pasywnie. Zakończenie jest tym drugim mocnym akcentem, jak nie mocniejszym, bowiem zawierającym w sobie długo wyczekiwany fabularny twist, który wszystko rozwiązuje, jednocześnie zaskakując czytelnika.

Historia Fina i Layli całkowicie wpisuje się w powyższy schemat. Coś niecoś przewidziałam, czegoś niby się domyślałam, ale i tak w ostatecznym rozrachunku zostałam mile zaskoczona. Nie będę się wdawać w szczegóły, czy takie rozwiązanie jest realne, czy też nie, bowiem mi ta wiedza nie jest do niczego potrzebna, liczy się warstwa psychologiczna, a ta w książkach Paris jest po prostu świetna. Książkę przeczytałam z wielkim entuzjazmem, i to się już chyba nie zmieni. 
Bohaterowie "Pozwól mi wrócić" nie są idealni, mają swoje wady, tajemnice, których wolą nie ujawniać, czasem irytują swoją naiwnością i brakiem rozsądku. Jednak kreacja Layli wyszła Paris niemalże perfekcyjnie. Bardzo podobało mi się to, że autorka w drugiej części oddała jej głos, dzięki czemu mogłam wejść do jej głowy, a końcowym twistem wbiła mi przysłowiowego ćwieka. Czegoś tak nieprawdopodobnego nie byłam w stanie sobie wyobrazić. Z napięciem analizowałam wszystko raz jeszcze, wracałam do wcześniejszych faktów, by wyszukać tych elementów, które gdzieś mi w trakcie czytania umknęły.

Czy polecam? Oczywiście. Nie zniechęcajcie się, czytajcie i wyrabiajcie sobie własną opinię. A nóż widelec książka Wam się spodoba. 

Tytuł: Pozwól mi wrócić
Autor: B.A. Paris
Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Data wydania: 11 lutego 2019
Ilość stron: 320
Kategoria: thriller, sensacja, kryminał
Wydawnictwo:
Wcześniejsze książki B.A. Paris:

6 komentarzy:

  1. Miałam po nią sięgnąć, ale odłożyłam jej czytanie na później. Na pewno wyrobię swoją własną opinię.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i uważam, że choć książka nie jest pozbawiona mankamentów, to w ostatecznym rozrachunku, warto ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie z tego sprawę. Ja już od pierwszej powieści pozostaję pod urokiem autorki, i chyba tak już pozostanie :)

      Usuń
  3. Już od jakiegoś czasu nie sięgam po ten gatunek i zaczynam tęsknić. Zainteresuję się tym tytułem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak narazie łaknę go i nie mogę się nasycić, mam nadzieję, że jeszcze długo tak pozostanie. Polecam, choć uprzedzam, że moja opinia jest całkowicie subiektywna, jestem po prostu pod urokiem autorki, chłonę jej książki niczym gąbka ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)