piątek, 13 października 2017

"Bad mommy. Zła mama" Tarryn Fisher


"Widzę, że dostajesz więcej, niż ci się należy. Nie mogę na to patrzeć. Boli mnie to, bo zasługuję na więcej niż ty. Rzecz w tym, że mogłabym być lepszą tobą."

Tarryn Fisher to dość specyficzna autorka posiadająca swój określony styl i pomysły. U niej zawsze możemy liczyć na coś oryginalnego, wolnego od jakichkolwiek schematów. Jej książki wywołują wiele sprzecznych emocji, wzbudzają kontrowersje, często śmiejąc się czytelnikowi prosto w twarz. Bohaterowie wykreowani przez Panią Fisher to zazwyczaj osoby o zaburzonej osobowości, u których przerażające są nie tylko czyny, czy motywy postępowania, ale przede wszystkim to, co siedzi w ich głowach. "Margo" (recenzja) była dziwna, przerażająca i fascynująca jednocześnie. A jaka jest "Bad mommy. Zła mama"? 

sobota, 7 października 2017

"Siostra" Rosamund Lupton

"Ludzie myślą, że słowa 'życie toczy się dalej' niosą pocieszenie - czy nie rozumieją, że właśnie to, iż nasze życie trwa, a ukochanej osoby już nie, jest przyczyną tego dotkliwego bólu i żalu? Nastąpią kolejne dni, nie będące dniem, w którym Cię znaleziono, w którym nadzieja i moje życie z siostrą się zakończyły."
Thriller psychologiczny, jak każdy gatunek literacki, rządzi się swoimi prawami. Motyw morderstwa, zbrodni połączony z nie zawsze normalnym obrazem ludzkiej psychiki. Czy w tej materii można liczyć na coś oryginalnego? Owszem. Pani Lupton wie jak przykuć uwagę czytelnika nie tylko świetną fabułą, ale przede wszystkim doskonałą analizą ludzkiej osobowości. "Barwa ciszy" (recenzja) wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Teraz przyszedł czas na powieść, którą pisarka zadebiutowała na rynku wydawniczym. Czy i tym razem będę zachwycona? Czy autorka utrzyma ten wysoki poziom? Czy "Siostra" to rzeczywiście mroczny, wzruszający i zaskakujący thriller? Przekonajcie się.

środa, 4 października 2017

"Lokatorka" JP Delaney

"Może to jakiś rodzaj eksperymentu. Eksperymentu z życia."
Odkąd tylko "Lokatorka" trafiła na półki w księgarniach zapragnęłam poznać tę historię. Opis oraz wszystkie pochlebne recenzje krążące w blogosferze tylko mój apetyt podsycały. Kiedy w końcu stałam się posiadaczką własnego egzemplarza, nie trzeba było długo czekać, ani zbytnio mnie namawiać, abym nawet w tym moim domowym chaosie znalazła chwilę na czytanie. Teraz, gdy już jestem po lekturze wiem jedno. Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej pozycji na swój czytelniczy powrót do książkowego, a co za tym idzie blogowego świata. Zatem nie przedłużając zapraszam na moją subiektywną recenzję idealnego mieszkania, wymarzonej lokatorki i doskonałej zbrodni w jednym.


niedziela, 1 października 2017

Mój zwariowany świat, czyli całkiem prywatnie.

Witam.
Długo zastanawiałam się, czy pisać ten post, czy jest jakikolwiek sens go publikować. W końcu uznałam, że muszę to zrobić, bo pozostawienie prawie dwóch miesięcy (chyba dla mnie najważniejszych w życiu) bez jakiegokolwiek komentarza będzie sprzeczne z moją naturą. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Dopóki śmierć nas nie połączy" Danuta Noszczyńska


Czasem zdarza się tak, że okładka czy opis nie w pełni odzwierciedlają treść znajdującą się w środku. Tak było z książką "Dopóki śmierć nas nie połączy". Spodziewałam się czegoś lekkiego, niezobowiązującego i idealnego na jedno letnie popołudnie. W jakimś maleńkim stopniu książka sprostała tym wymaganiom, ale nie do końca, bowiem ta pozycja to coś więcej. To jedna z tych książek, których wartość poznaje się dopiero wtedy, gdy dobrniemy do ostatniej strony. Pozostawia po sobie niezliczoną ilość pytań, na którą ciężko znaleźć szybką i prostą odpowiedź. Trzeba się wysilić, zatrzymać i wejść w głąb siebie. 

"Tylko że ja jestem... taka ni stamtąd, ni stąd. I nie pasuję ani tam, ani tu. Choć robię naprawdę wszystko, by gdzieś znaleźć swoje miejsce."
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)