Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania niniejszej książki w wiadomości znalazło się jedno z tych prostych pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Czy boję się ciemności? Jako dziecko zawsze zasypiałam przy włączonym świetle w pomieszczeniu obok, bowiem dziecięca podświadomość podsuwała mi wizje, kiedy to w najciemniejszych zakamarkach pokoju czają się największe strachy i potwory. Obecnie do ciemności podchodzę dużo łagodniej, jest częścią naturalnego cyklu i porządku tego świata. Sigri Sandberg w swoim niewielkim rozmiarowo dziele bliżej przygląda się ciemności, niejako rozkłada ją na czynniki pierwsze wskazując jej ważność i jednocześnie dążąc do pokonania własnego lęku przed mrokiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 października 2019
niedziela, 5 maja 2019
"Nazywają mnie śmierć" Klester Cavalcanti
"Według tego, co mówił Cícero, wszystko było całkiem proste. Trzeba tylko przyjąć zlecenie, wziąć pieniądze, zabić gościa i odmówić dziesięć zdrowasiek oraz dwadzieścia ojczenaszów. Koniecznie w tej kolejności."
"Nazywają mnie śmierć" wzbudza w czytelniku ciekawość, ale przede wszystkim przerażenie. Jedno łączy się z drugim, dając przy tym książkę mocną w treści, bowiem opartą na faktach. Jej bestialstwa nie sposób objąć rozumem, a już tym bardziej sercem. Jak można pozbawić życia prawie 500 ludzi, mężczyzn, kobiet, dzieci (!!!) i być człowiekiem wolnym, a do tego kochającym mężem i troskliwym ojcem? To najważniejsze pytanie, na które po części otrzymałam odpowiedź czytając książkę ze zdjęcia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)

