Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 listopada 2018

"Ciemna strona" Tarryn Fisher

"Patrzenie w głąb siebie i oglądanie wszystkich elementów kierującego tobą mechanizmu sprawia ból. Człowiek zawsze jest dużo brzydszy, niż sądzi, i bardziej samolubny, niż kiedykolwiek chciałby przyznać. Dlatego ignorujesz to, co masz w środku. Myślisz, że jeśli nie będziesz o tym myśleć, to tak, jakby to nie istniało. Aż pewnego dnia pojawia się ktoś, kto po prostu cię otwiera. Widzi wszystkie twoje mroczne zakamarki. Nie krytykuje się jednak, lecz mówi, że to nic złego mieć w sobie takie miejsca."
Po książki Tarryn Fisher mogę sięgać w ciemno. Wiem, że autorka dostarczy mi wielu emocji, często stojących ze sobą w opozycji. Wiem, że podczas lektury otrzymam coś oryginalnego i niekonwencjonalnego, coś, czego trudno szukać u innych, bo Tarryn Fisher jest jedna. Ma niezwykle nieszablonowe spojrzenie na świat,  na nasze człowieczeństwo, a "Ciemna strona" nie odbiega pod tym względem od swoich poprzedniczek.

piątek, 13 października 2017

"Bad mommy. Zła mama" Tarryn Fisher


"Widzę, że dostajesz więcej, niż ci się należy. Nie mogę na to patrzeć. Boli mnie to, bo zasługuję na więcej niż ty. Rzecz w tym, że mogłabym być lepszą tobą."

Tarryn Fisher to dość specyficzna autorka posiadająca swój określony styl i pomysły. U niej zawsze możemy liczyć na coś oryginalnego, wolnego od jakichkolwiek schematów. Jej książki wywołują wiele sprzecznych emocji, wzbudzają kontrowersje, często śmiejąc się czytelnikowi prosto w twarz. Bohaterowie wykreowani przez Panią Fisher to zazwyczaj osoby o zaburzonej osobowości, u których przerażające są nie tylko czyny, czy motywy postępowania, ale przede wszystkim to, co siedzi w ich głowach. "Margo" (recenzja) była dziwna, przerażająca i fascynująca jednocześnie. A jaka jest "Bad mommy. Zła mama"? 

środa, 17 maja 2017

"Margo" Tarryn Fisher


Z tą książką od samego początku nie było łatwo. Dopiero za drugim podejściem trafiła w moje ręce, a i tak nie byłam do niej w 100% przekonana. Jednak jako, że jest to pozycja Tarryn Fisher, która w jakiś dziwny sposób podbiła moje serce, postanowiłam dać jej szansę. Co z tego wyszło? Sama nie wiem. Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Bowiem ani słowa w stylu 'Wow, ta książka jest fenomenalna', czy 'Szkoda na nią czasu i pieniędzy, totalna porażka', nie będą w mojej ocenie prawdziwe. Zatem gdzie leży prawda?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)