"Nikt nie rodzi się potworem. Każdy potwór powstaje stopniowo, kawałek po kawałku, jako sztuczne dzieło jakiegoś szaleńca, który niczym Frankenstein zawsze jest przekonany, że ma rację."
Każdy z nas jest inny, jedni są otwarci i skorzy do rozmów, inni zaś bardziej wycofani, nieśmiali, małomówni. Ale żaden człowiek nie jest w stanie wypowiedzieć tylko 100 słów dziennie. A tym bardziej kobieta, żona i matka czwórki dzieci. A jednak. Główna bohaterka debiutanckiej powieści Christiny Dalcher jest na to skazana, tak samo jak wszystkie kobiety, dziewczynki. Wbrew własnej woli. A to nie wszystko.
