niedziela, 1 października 2017

Mój zwariowany świat, czyli całkiem prywatnie.

Witam.
Długo zastanawiałam się, czy pisać ten post, czy jest jakikolwiek sens go publikować. W końcu uznałam, że muszę to zrobić, bo pozostawienie prawie dwóch miesięcy (chyba dla mnie najważniejszych w życiu) bez jakiegokolwiek komentarza będzie sprzeczne z moją naturą. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Dopóki śmierć nas nie połączy" Danuta Noszczyńska


Czasem zdarza się tak, że okładka czy opis nie w pełni odzwierciedlają treść znajdującą się w środku. Tak było z książką "Dopóki śmierć nas nie połączy". Spodziewałam się czegoś lekkiego, niezobowiązującego i idealnego na jedno letnie popołudnie. W jakimś maleńkim stopniu książka sprostała tym wymaganiom, ale nie do końca, bowiem ta pozycja to coś więcej. To jedna z tych książek, których wartość poznaje się dopiero wtedy, gdy dobrniemy do ostatniej strony. Pozostawia po sobie niezliczoną ilość pytań, na którą ciężko znaleźć szybką i prostą odpowiedź. Trzeba się wysilić, zatrzymać i wejść w głąb siebie. 

"Tylko że ja jestem... taka ni stamtąd, ni stąd. I nie pasuję ani tam, ani tu. Choć robię naprawdę wszystko, by gdzieś znaleźć swoje miejsce."

czwartek, 27 lipca 2017

Książka opowiedziana cytatami.


Hej!
Uwielbiam cytaty. To swego rodzaju złote myśli autora, które niosą z sobą pewną życiową mądrość, przesłanie. Zawsze cenię ich wartość czytając Wasze recenzje, bowiem dzięki nim poznaję klimat danej książki, jej atmosferę. I właśnie z tych powodów powstał ten post. Zapraszam.

wtorek, 25 lipca 2017

"Zakręty losu. Nowe pokolenie" Agnieszka Lingas-Łoniewska

Czy Wy też tak macie, że ilekroć jakaś przeczytana książka zawładnie Waszym sercem zastanawiacie się, jak dalej potoczą się życiowe losy ulubionych bohaterów? Bardzo często autor daje nam taką możliwość pisząc "przyszłościowy" epilog. Agnieszka Lingas-Łoniewska posunęła się krok dalej. Stworzyła kontynuację czegoś, co już kilka dobrych lat temu wyszło spod jej pióra i stało się pewną legendą. Trylogię "Zakręty losu" pokochało wielu czytelników, bracia Borowscy z impetem wkroczyli do czytelniczych serc (mojego również <3) i tam już pozostali. A jak było z ich dziećmi, czyli nowym pokoleniem? Czy zaskarbili sobie moją sympatię, czy byli w stanie wyjść z cienia swoich nietuzinkowych ojców? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)