"Plotki są jak nasiona roznoszone przez wiatr. Nie da się przewidzieć, gdzie wylądują, ale gdzieś na pewno. Zagnieżdżą się w pęknięciach i szczelinach, zaczną kiełkować. A potem zapuszczą korzenie. Nie ma znaczenia, czy jest w nich prawda, czy nie. Im więcej razy są powtarzane, tym szybciej i bardziej rosną, niczym łodygi fasoli pnące się ku słońcu."Jako miłośniczka thrillerów nie mogłam odpuścić sobie poznania debiutu literackiego Lesley Kary, będącego luźną interpretacją głośnej sprawy Mary Bell, która to w 1968 roku jako jedenastolatka zabiła dwóch kilkuletnich chłopców. Uznano ją za niepoczytalną i umieszczono w zakładzie poprawczym. W wieku dwudziestu trzech lat dzieciobójczyni została wypuszczona na wolność i otrzymała nową tożsamość, aby rozpocząć nowe życie. Interpretacja Kary bardzo przypadła mi do gustu, choć przyznam szczerze początek wcale tego nie zwiastował.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lesley Kara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lesley Kara. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 sierpnia 2019
"Plotka" Lesley Kara
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)
