środa, 30 listopada 2016
poniedziałek, 28 listopada 2016
"Mimo twoich łez" Tarryn Fisher
Tarryn Fisher w drugiej części serii "Love me wiht lies" narrację oddała rudowłosej Leah. Już w pierwszej odsłonie mogliśmy poznać charakter tej kobiety, która nie cofnie się przed niczym, aby zdobyć to na czym jej zależy. Moja niechęć do niej tylko wzrosła, wątki widziane z jej perspektywy wyjaśniły pewne tajemnice dotyczące tego intrygującego trójkąta, ale także postawiły bohaterów w innym świetle.
"Jestem, kim jestem. Mam na imię Leah i zrobię wszystko, żeby zatrzymać przy sobie męża."
sobota, 26 listopada 2016
"Mimo moich win" Tarryn Fisher
Miłość... Przyzwyczajeni jesteśmy do książek, w których miłość kojarzy nam się z pięknym, wzruszającym uczuciem, które leczy bohaterów, powoduje, że stają się lepszymi ludźmi, ogólnie z czymś mega pozytywnym. Jednak Tarryn Fisher dała takiemu myśleniu pstryczka w nos. Jej wizja miłości niszczy, rani i prowadzi do wszystkiego co najgorsze. Czy to może się podobać? Ja mam ogromny mętlik w głowie. Ale z całą pewnością nie żałuję tego spotkania.
"Miłość do kogoś to coś więcej niż tylko uszczęśliwianie samego siebie. Musisz pragnąć, żeby on był szczęśliwszy od ciebie."
czwartek, 24 listopada 2016
Coś dla malucha: "Rety! Jakie niesamowite..."
poniedziałek, 21 listopada 2016
"Odważni" Nicholas Evans
"Dziwna rzecz, ale kłamstwo powtarzane wielokrotnie może stać się trwałe i niepodważalne. W umyśle człowieka, który je powiela, nabiera mocy i przynosi pocieszenie, tak samo jak prawda."Bardzo często o tym, czy przeczytam daną książkę decyduje okładka. Tej okładce, a co za tym idzie książce, nie mogłam powiedzieć nie. Może tematyka nie do końca odpowiada moim gustom czytelniczym, jednak mimo to chciałam ją przeczytać. Teraz kiedy już jestem po lekturze nasunęło mi się pewne wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to mój tata w niedzielne przedpołudnia oglądał westerny. Gdyby był fanem książek z całą pewnością "Odważni" by mu się spodobali. A jak było ze mną?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Drogi Czytelniku.
Dziękuję, że tutaj jesteś, pozostaw po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz to dla mnie wielka radość i satysfakcja, dlatego nie pozostanie on nie zauważony :) Jeśli w jakiś sposób poczułeś się zainteresowany tym, co piszę, zachęcam również do zaobserwowania bloga.
Miłego zaczytania ;)




